KOD | Berlin ◦ Köln

Akcje | 23.1.2016 | OKO PreZeSa

Happening polityczny: OKO PreZeSa

Happening zorganizowany przez sympatyków i członków Komitetu Obrony Demokracji (KOD) w Berlinie.

23 stycznia 2016, godzina 12.00

przed Instytutem Polskim, Burgstrasse 27, 10178 Berlin – Niemcy

 

Do Władz Rzeczpospolitej Polskiej

Nie zgadzamy się z rozwiązaniami, które dają organom ścigania mechanizmy bezpośredniego dostępu, pozyskiwania i przetwarzania naszych danych, w tym informacji o prywatnej korespondencji i aktywności w Internecie. Żądamy, by z zasady takie uprawnienia były przyznawane jedynie po uprzedniej zgodzie sądu i tylko wtedy, kiedy inne metody śledcze są niewystarczające. Odstępstwa od tej zasady powinny być jasno określone i mogą dotyczyć wyłącznie najcięższych przestępstw.

Troska o bezpieczeństwo nie powinna być pretekstem do ograniczania wolności, godności, prywatności i prawa do ludzkiej intymności, których ochronę gwarantuje nam Konstytucja RP.

Apel jest wspólną inicjatywą Komitetu Obrony Demokracji i Akcji Demokracji

“Za lasami, za rzeką, w dość niedalekim kraju, jest sobie Prezes. Rządzi wielkim krajem, mimo, że nie był władcą z nadania. Władca bowiem ma pilniejsze sprawy na głowie – choć nie nikt nie wie jakie. Zamuje się głównie PISaniem, podPISywaniem i poPISywaniem. Prezes natomiast rządzi krajem twardą ręką, ciepły uśmiech na jego twarzy był tylko maską, kryjącą lodowate spojrzenie pragmatyka. Prezes jest człowiekiem ze stali, ba, z węgla! Prezes kocha swój lud, owszem, nie wszystkich – kocha 40% narodu, który uznaje za lepszy sort, 19% narodu gardzi a reszta go nie interesuje. I oto pewnego dnia Prezes zapragnął poznać swój naród lepiej, o wiele lepiej. Kim są obywatele, z kim rozmawiają, co kupują, jakie strony internetowe odwiedzają, ile mają na kontach… to wszystko bardzo ciekawi Prezesa – bo chce wiedzieć więcej, bo kocha swój lud.“

W połowie stycznia, sejm uchwalił nowelizację ustawy o policji i rozszerzonych uprawnieniach służb specjalnych. Komitet Obrony Demokracji zorganizował manifestację pod hasłem „W obronie Twojej wolności“, która odbyła się w sobotę 23 stycznia 2016, w 36 miastach Polski i wielu na świecie. Berliński oddział KOD zamiast klasycznej demonstracji, zorganizował happening uliczny przed budynkiem Instytutu Polskiego. Happening pod tytułem „OKO PreZeSa“, którego koncepcję przygotowała Anna Krenz, przyciągnął wielu widzów, którzy aktywnie wzięli w nim udział.

Happening opierał się na symbolicznych elementach:

  • Wszechwidzące oko (Prezesa)
  • Czerwona lupa – symbol podglądania obywateli przez system
  • Czerwona teczka z danymi osobowymi, które kolekcjonuje władza
  • Czerwona nić, jaką system chce spętać obywateli
  • Firana – zasłania nas ale i odsłania nasze prywatne sprawy
  • Komputery, telefony, konta bankowe, bielizna – nasze prywatne osobiste dobra

 

OKO PreZeSa: SCENARIUSZ

OSOBY:

Prezes: Łukasz

Szipeg z lupą: Krzsztof

Szpieg z teczką i wełną: Michał

Szpieg z wełną: Ewa

Obywatele: lud / ochotnicy

Narrator: Anna

 

Scena I

Przed Instytutem Polskim. Scena przedzielona firaną – z przodu na środku stoi Prezes, obok Szpiedzy. Za firaną, w prywatności chodzą sobie Obywatele ze swoimi telefonami, komputerami i zajęci są swoimi prywatnymi sprawami.

Narrator

“Za lasami, za rzeką, w dość niedalekim kraju, jest sobie Prezes. Rządzi wielkim krajem, mimo, że nie był władcą z nadania. Władca bowiem ma pilniejsze sprawy na głowie – choć nie nikt nie wie jakie. Zamuje się głównie PISaniem, podPISywaniem i poPISywaniem. Prezes natomiast rządzi krajem twardą ręką, ciepły uśmiech na jego twarzy był tylko maską, kryjącą lodowate spojrzenie pragmatyka. Prezes jest człowiekiem ze stali, ba, z węgla! Prezes kocha swój lud, owszem nie wszystkich – kocha 40% narodu, który uznaje za lepszy sort, 19% narodu gardzi a reszta go nie interesuje. I oto pewnego dnia Prezes zapragnął poznać swój naród lepiej, o wiele lepiej. Kim są obywatele, z kim rozmawiają, co kupują, jakie strony internetowe odwiedzają, ile mają na kontach… to wszystko bardzo ciekawi Prezesa – bo chce wiedzieć więcej, bo kocha swój lud.“

Oddaje głos Prezesowi. Później narrator komentuje dalej, wedle potrzeby.

Prezes

Mówi o tym jak rządzi krajem, jak kocha swój lud, a kocha tak bardzo, że wszystko musi o nim wiedzieć. Nowa ustawa mu w tym pomoże. Na koniec wydaje rozkaz szpiegowania.

SCENA II

Szpieg z lupą

Szpieg z Lupą przechodzi pod firanę do Obywateli. Przygląda się im. Obywatele chodzą zdziwieni, trzymają swoje telefony, komputery i inne prywatne rzeczy. Wtedy do akcji wkracza Szpieg z Teczką.

Szpieg z Teczką

“Teraz się Wam przyjrzymy!”

Szpieg stoi na środku, ostentacyjnie wyjmuje z teczki oko – naklejkę. Przykleja komuś na telefon, potem innemu na bieliznę, innemu na komputer… Szpieg z Lupą tymczasem nadal chodzi między ludźmi i się im bacznie przygląda.

Kiedy Szpieg z Teczką nakleja wszechwidzące oko, Szpieg z Wełną zaczyna ludzi związywać czerwoną wełną. Kiedy Szpieg z Teczką kończy naklejanie – dołącza do Szpiega z Wełną ze swoją wełenką. Wiązanie zaczęło się od Obywateli – ale i widzowie zostali powiązani. Na początku wszyscy Obywatele są w miarę oddaleni od siebie, związywani coraz bardziej, przybliżają się do siebie.

Do obcych podchodzi Szpieg z Lupą i się im przygląda. Zagląda do ucha, gdzie chce. Rozdaje ankiety danych osobowych do wypisania.

SCENA III

Prezes rechocze z satysfakcją. Szpiedzy skończyli wiązać Obywateli – teraz Obywatele są w kłębku. Związani, nie są zbyt szczęśliwi. Szpiedzy odbierają Obywatelom ich dobra – telefony, komputery, biezliznę itd i wieszają je klamerkami na lince od prania (powieszonej od przodu przed firaną). Teraz wszystko jest widoczne, wszystko jest na pokaz.

Obywatele

Wykrzykują hasła:

“Nie podglądajcie nas!”

“Chcemy być wolni!”

Prezes i Szpiedzy stają z boku. Jeszcze rechoczą bezgłośnie. Obywatele stoją związani i smutni na tle ich dobytku wiszącego na firanie. Nie ma prywatności. Prezes widzi wszystko, może zajrzeć im w najbardziej prywatne sfery – od komputerów po bieliznę.

Narrator

Narrator motywuje związanych do uwolnienia się:

“Nie musicie tkwić zniewoleni! Czas się uwolnić! Bądźmy wolni!”

DSC08086_small

Po wykrzyknięciu kilku haseł, Obywatele wyjmują z kieszeni nożyczki i się uwalniają. Stają wolni i uśmiechnięci. Prezes i Szpiedzy przygarbieni i smutni odchodzą w cichości…

KONIEC

%d Bloggern gefällt das: