Foto: Krzysztof Skuła

Klaudii Jachiry nikt nam specjalnie nie musi przedstawiać. Znamy Ją my, KOD-erzy i jestem pewna, ze szeroka rzesza Polaków.

Dzięki naszemu koledze, Jerzemu Stromskiemu, który zaprosił Klaudię do Berlina, moglismy na żywo przezyć Jej liczne satyry w towarzystwie prezesa, którego przywiozła do nas w plecaku.

Ale ale – od poczatku: – Już jakiś czas temu na Facebooku ukazała się oficjalna informacja o tym, że Klaudia Jachira zawita u nas. Podano dokładnie dzień, godzinę i miejsce gdzie odbędzie się występ.

Przyjechalismy pod lokal… oczywiście z lekkim wyprzedzeniem, aby nic z tego wspaniałego wydarzenia nam nie uszło.

Przed lokalem wrzała już dyskusja i kiedy zdążyliśmy się co nieco zorientować, dowiedzieliśmy się że: Ktoś wcześniej przyszedł do lokalu i odwołał wystep!?!?!?…. Co oznaczało dla własciciela, że występ – pomimo że wszyscy wraz z aktorką i prezesem są na miejscu – nie może się odbyć.

HA! – nie znacie obrotności naszego Łukasza !?

Nie mam pojecia jak to zrobił, ale przenieśliśmy się wszyscy w inne miejsce (informacja dla ktosia) parę ulic dalej.

Wszyscy, mimo lekkiego zamieszania, mieli wspaniałe humory.

Kiedy zajechalismy tam, Klaudia już się rozpakowywała, Prezio wyskoczył z plecaka, a ja przywitałam się z Klaudią tak jakbyśmy się już od dawna znały w realu. No ale przecież ja Ją znam dobrze z Facebooka, ale Ona mnie…? Spojrzała na mnie i serdecznie uściskała, pytając, czy nie mam sobowtóra w Gdańsku. Śmiechu było co niemiara, no i całkiem zwyczajnie powiedziała „…popilnuj mi prezesa – Ciociu“

Foto: Ryszard Boba

Występ był po prostu wspaniały.

„Klaudia Jachira od pewnego czasu, podbija Internet. Jej filmiki, które są ostrą, ale dowcipną i szalenie atrakcyjną formą krytyki rzeczywistości, mają coraz większą publiczność. Działania Klaudii Jachiry to najczystszej wody satyra polityczna, która wydawała się być gatunkiem martwym. Satyra, którą aktorka stosuje w swojej działalności, wykorzystuje wszystkie elementy tego gatunku. Klaudia Jachira bowiem, używając oficjalnego języka życia politycznego, skutecznie wyśmiewa ten język. Podobnie zresztą jest i z meritum przekazu. Aktorka obnaża jego płytkość i niezgodność z prawdą. W sposób finezyjny i bardzo przystępny oraz niezmiernie czytelny pokazuje, że język może być i właśnie teraz jest narzędziem propagandy, która wykrzywia rzeczywistość, wręcz ją zakłamuje. Udowadnia, że coś, co należało do poprzedniego, skompromitowanego systemu, na nowo weszło do sfery publicznej i jest kolejny już raz rzeczą niebezpieczną. Walczy z językiem oraz rzeczywistością wykreowaną dzięki niemu przez polityków. I robi to w mistrzowski sposób.”

(tekst autorstwa Renaty Ochwat)

Podkreślić należy jej niekończący się repertuar, składajacy się z krótkich historyjek – parodiujących w dowcipny i pełen mądrości sposób sprawy, które nas tak rażą i martwią, bo dotyczą niszczenia naszego kraju i naszych wartości.

Były tez piosenki, były cytaty, był tekst, który jak grom trafiał do naszych serc.

Po występie atmosfera, jak zawsze na naszych KOD-owskich spotkaniach – ciepła, pełna humoru i niekończących się dyskusji.

Pozegnaliśmy się krótko przed północą.

 

Foto: Krzysztof Skuła
Advertisements