Tak, kocham. Mocne? Można kochać osobę ale można też ideę, kraj. Trochę patetyczne… ? Nie!

Wokół nas jest dużo agresji, nienawiści, sprzeciwu, smutku. My, którym drogie są prawa obywatelskie, wolność, tolerancja, praworządność, jesteśmy często przepełnieni negatywnymi uczuciami; niechęć, gniew, nienawiść ale i zniechęcenie, brak sił.

W tym wydarzeniu chcieliśmy się temu sprzeciwić. Chcieliśmy wysłać sygnał pozytywny. I chcieliśmy wzbudzić emocje – dobre emocje. By połączyć z … demokracją, bo niby dlaczego nie?
Demokracja jest dla nas słowem-kluczem, słowem-hasłem, słowem, które od ponad roku wyciąga nas z domu na ulice, słowem, które pociąga nas do działania społecznego. Słowem…? Tylko słowem? Nie, to idea, nasz skarb, który Polacy sami sobie wywalczyli, nasza przyszłość, nasza nadzieja.

Demonstracje, działania są w większości skierowane przeciw konkretnym posunięciom władz. Nie zgadzamy się na niszczenie demokracji w Polsce. Bo jest ważna dla nas.

14.02.2017 był dzień św. Walentego, który jest uważany za patrona zakochanych. My jesteśmy też zakochani w … demokracji. Brzmi nieprawdopodobnie? Nie zgadzam się. Często słyszymy, że ktoś kocha swój kraj, swoje miasto. My też kochamy i kraj i nasze miasta i … demokrację.

Dlatego napisaliśmy, dlaczego jest ona dla nas tak ważna, co w niej jest, że dech nam zapiera, że tętno szybciej bije, że porywa nas do czynów.
Ale, to nie tylko demokracja. A również pokój, tolerancja, poszanowanie prawa, pluralizm, wolność. To też są idee, konkretne wartości, które też poruszają nasze serca, o które jesteśmy gotowi walczyć, które … kochamy.

Nasz przekaz jest pozytywny, optymistyczny. Są to nasze kwiaty, które wkładamy w karabiny nienawiści. To nasz uśmiech, który dajemy w odpowiedzi na grymas gniewu. Otwarte dłonie, które wyciągamy do zaciśniętych pięści.

To nie jest tylko zabawa. To jest nasza praca u podstaw. Chcemy pokazywać, że wielkie wartości nie są pustymi słowami ale czymś bliskim, intymnym, czymś do czego można podejść z czułością, emocjonalnie, bez czego nie możemy żyć.

Make love, not war!

 


 

zgorzelec
W nocy z 13. na 14.lutego 2017 obywatele Zgorzelca sympatyzujący z KODem i demokracją zawiesili ten oto banner! Foto: Stasia Kuzio-Podrucka

 


Małgorzata Burek:

Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę,

Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;

Jednakże gdy cię długo nie oglądam,

Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam;

I tęskniąc sobie zadaję pytanie: dlaczego nie poszedłem na wybory?


Ryszard Boba:

Gdy jej nie było,
całą swą dorosłą drogę,
walcząc ze złem, przeszedłem w samotności.
Skąd mogłem wiedzieć, że w mym sercu Ona właśnie zagości?
U schyłku życia odnaleźliśmy się wreszcie.
Teraz jest nas dwoje.
Kocham Ją.
Dla Niej gotów bym poświecić wiele,
piątek, świątek i niedzielę.
Czuję się przez Nią zrozumiany, przygarnięty.
Uszedł precz gdzieś, prysnął strach,
kiedy straciłem już nadzieję.
Ma nade mną sporą władzę – trudno Jej odmówić racji.
To Ona – ta Idea!
Komitet Obrony Demokracji.


Monika Saczyńska:

Kiedy jesteś nie myślę o tobie. Żyję swoim życiem. Wybieram. Wolno mi wybierać. Wolno nawet popełniać błędy. Dajesz mi przestrzeń, którą wypełniamy swoimi marzeniami, sukcesami, a czasem porażkami. Dajesz mi przestrzeń – dla mnie.


Łukasz Szopa:

Pamiętasz?…
Tamto gorące lato?
Nasza gazeta w naszych kioskach,
Żuraw, który wolno było fotografować,
I ta kawiarenka niedaleko Neptuna,
odbiornik radia w kręgu dotąd obcych sobie ludzi,
wsłuchanych w słowa jąkającego się posła.
Ciepło i uśmiechy na ulicach i dworcach,
swoboda w ich krokach, życzliwość w spojrzeniach,
godność w dziewczynach noszących upał.
Skupienie, i ciarki na plecach po słowach Miłosza
wyrytych przy trzech krzyżach koło bramy.
Wiem, minęła dekada i niemal pełnoletność.
Ale to nic, Kochana. Bo przed nami lato.
Przed nami lata.
Przed nami lato.


Henryk Wiechec:

Z całego serca życzę Ci ……

heniek


Monika Saczyńska:

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Młodzieńcza. Zachwyciłam się Tobą. Nagle wszystko się otworzyło. Po prostu nowy świat! Potem uczyliśmy sie siebie. W euforii ale i z mozołem. Ok, bywasz wymagająca. Żądasz dojrzałości, cierpliwości, zrozumienia. Każda racja musi być omówiona, każda opinia wysłuchana, zastrzeżenia uwzględnione, wątpliwości wyjaśnione. Czasem mnie to irytuje. Chciałabym szybciej, na skróty. Wtedy tlumaczysz: „Tak nie można. Jest miejsce dla wszystkich, tylko trzeba to dobrze poukładać“. Kocham ten twój spokój.


Anna Maria Patané:

Miłość. Słowo mocy. Dla mnie jak oddech. Z miłościa patrzę na moich synów, na moje koty, na ludzi, którzy mnie otaczają. Z miłościa myslę o rodzinie, moich przyjaciołach. Z miłością myślę o Polsce. Ale jak się zastanowię, to przychodzi mi do głowy inne pojęcie – może dużo wazniejsze? TOLERANCJA. Bez niej nie byłoby MIŁOŚCI. Bo przeciez ani moi synowie, ani przyjaciele, ani żadna ze znanych mi istot nie jest pozbawiona wad, nie jest bezbłędna, idealna. Mamy swoje przywary, swojego „fjoła“, wszyscy. Bez tolerancji nie można zawrzeć pokoju, prowadzić polityki – tak więc bez tolerancji nie ma DEMOKRACJI. A demokracja jest mi potrzebna po to, abym mogła wolno myśleć, żyć i KOCHAĆ! I po to również, aby i mnie tolerowano, lubiano lub kochano. I tak zamyka się obieg w naczyniach połączonych. Nie można postrzegać tych pojęć oddzielnie, bo bez siebie istnieć nie mogą, tak jak i my, bez innych, tych tak różnych istnieć nie możemy. Uszanujmy to, że sie różnimy od siebie. Kochajmy się! Nie tylko dzisiaj.


Łukasz Szopa:

LIST DO DEMOKRACJI

Lubię, jak masz rację. A ja nie. Lubię jak mamy ją oboje. Czasem twoja większość dominuje nade mną, i choć mi się nie podoba – zgadzam się. (Ale do pewnych granic!). A czasem… po czasie – stwierdzam, że jednak tak było lepiej.
Lubię, gdy dyskutujemy, nieraz wpadając sobie w słowo. Lubię, gdy się słuchamy. A czasem i coś z tego wynika.
Są chwile, że bierzesz mnie za rękę, i prowadzisz. Są inne, gdy ja biorę twoją, gdy cię wspieram. Czasem siedzimy zmęczeni, słabi, w rogu knajpy zastanawiając się, czy to jeszcze ma sens. Przypominamy sobie „stare czasy“, orgie pijanych wolnością – na materacu sprawiedliwości. Koślawe nieraz tańce pluralizmu w rytmie mediów lepszych i gorszych. Ale i wiemy, co z siebie mamy, i że czasy lepsze też przed nami – kto wie, oby najlepsze dotąd. Popracujmy nad tym, Kochana, za późno nie jest. Ale wpierw się uratujmy.

Łukasz

P.S. W sumie – dzięki ci za ten ostatni rok. Za tyle spacerów, za tyle uśmiechów tylu pięknych kobiet (których wcześniej bym nie poznał), za pikniki, za setki papierosów i niejedno piwo, za rozmowy do białego rana (i rachunki telefoniczne…). Za nowych przyjaciół. Za nowe i stare lektury, do których powróciłem. Za teksty, które napisałem. Za prześcieradła transparentów, za zimno, i za upał, za ściskane w dłoni drągi transparentów, za deszcz na twarzy i pot ściekający po plecach. Za bliskość dotąd obcych ludzi.


Małgorzata Skuła:

Zawsze do mnie przemawiały te słowa. One oddają doskonale to, o czym w kontekście wolności zawsze myślałam. Od najlepszego, wg mnie, momentu:

Bo wolność – to wśród mądrych ludzi żyć
Widzieć dobroć w oczach ich i szczęście.
Wolność – to wśród życia gór i chmur
Poprzez każdy bór i mur znać przejście.

Wolność lśni wśród gałęzi wielkich drzew
Które pną się w słońce każda w swoją stronę.
Wolność brzmi jak radosny ludzi śmiech
Którzy wolność swą zdobyli na obronę –

Zwycięstwa, mądrości, prawdy i miłość
Spokoju, szczęścia, zdrowia i godności.
Wolność to diament do oszlifowania
A zabłyśnie blaskiem nie do opisania.

Wolność to także i odporność serc
By na złą drogę nie próbować zejść.
Bo są i tacy, którzy w wolności cud
Potrafią wmieszać swoich sprawek bród.

A wolność – to królestwo dobrych słów,
mądrych myśli, pięknych snów,
to wiara w ludzi.
Wolność – ją wymyślił dla nas Bóg
aby człowiek wreszcie mógł
w niebie się zbudzić.


Andrzej Klukowski:

Advertisements